Maria Kulawik

MARIA KULAWIK od urodzenia jest mieszkanką Ornontowic. Z wykształcenia jest pedagogiem. Wiele lat poświęciła pracy w szkolnictwie, w tym kilka lat w Stanach Zjednoczonych. Ornontowice są dla Niej ostoją, poczuciem bezpieczeństwa, napędem do pracy twórczej. Nie tylko dom i piękny ogród, w którym kwitną słoneczniki ale i dobrzy ludzie oraz niepowtarzalne tchnienie rodzinnej śląskiej ziemi. Nie wiedziała, że bukiet słoneczników stanie się JEJ PRZESŁANIEM, sięgnięcie po pastele DŁUGĄ PRZYGODĄ z malarstwem, która w ostatnich 16-stu latach stanie się swoistym „ ŻYCIORYSEM W SŁONECZNIKACH”.

„Słońce, światło, z braku lepszych określeń, muszę używać słowa żółty, żółty bladosiarczany, żółtocytrynowy, bladozłoty. Jakże piękny jest żółty!” (Vincent van Gogh).
Z banalnego motywu Maria wydobywa niemal egzystencjalną siłę wypowiedzi. SŁONECZNIKI stają się symbolami miłości (Promienny blask, Radość letniego słońca), śmierci (Moja rodzina, Ścieżki mojego życia, Tęsknie za Tobą, Spotkanie w ciszy), nadziei i radości życia (Promień nowego życia, Moja złota jesień, Żyję dla Ciebie, Błogie ciepło późnej jesieni, Ulotne chwile szczęścia). Te tajemnicze chwile życia związane z cierpieniem należy szukać u samej malarki. W melancholijnych malowidłach ważny jest działający, dekoracyjny efekt, który wywołuje pełną siły inscenizację zwykłych słoneczników.
 Rysunek i bryła rozwiniętych lub więdnących kwiatów uzyskane za pomocą układu i koloru podkreślonego świetlistym tłem, przyciemnianym niekiedy zieleniami i niebieskościami. Wszystko w barwach czystych i stonowanych. Dominuje żółty kolor, w stanie surowym. Mało jest kolorów mieszanych, dających efekt starego złota, brązów i miedzi. Te zwykłe kwiaty widziane z ogromnej bliskości, które więdną a ich piękno mija bezpowrotnie, pozwalają nam uczestniczyć w scenariuszu tajemniczego bytu. To one poprzez działanie koloru, kształtu i psychologii percepcji, domagają się tego samego obiektywnego przedstawienia, co od swego teoretycznego założenia. Są dowodem, że prawdy o świecie należy szukać w życiu wewnętrznym, przez wyrażanie samego siebie. Najlepszym odnośnikiem bytu człowieka jest SZTUKA. Maria odkrywając ją w sobie postanawia się rozwijać, a dalszym efektem poszukiwań i fascynacji staje się temat DROGA.
„Z wielu dróg niełatwo wybrać tę, którą należy podążać” (Jan Paweł II)
Obraz Ku pamięci życia i śmierci, Maria zadedykowała ofiarom ataku terrorystycznego na World Trade Center w Nowym Jorku we wrześniu 2001 roku. Kopie obrazu znalazły się w Watykanie, ONZ, Białym Domu oraz u burmistrza Nowego Jorku. Autorka otrzymała specjalne podziękowania od Papieża Jana Pawła II, Sekretarza Generalnego ONZ Kofi Annana, Prezydenta George’a Busha oraz Burmistrza Nowego Jorku. Cykl „Życiorys w słonecznikach” prezentowała w 1998 roku w Stanach Zjednoczonych – w Nowym Jorku na Manhattanie i na Florydzie w International Learning Center. Od 2000 roku w Polsce w placówkach kulturalnych: Dom Kultury w Ornontowicach, Zameczku Myśliwskim w Promnicach, Galerii Klubu Energetyka w Rybniku, Sali Wieżowej Urzędu Gminy w Ornontowicach, Starostwie Powiatowym w Mikołowie, Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Rybniku i w Muzeum w Wodzisławiu Śląskim. Jej prace brały udział w wystawach zbiorowych sztuki nieprofesjonalnej: IX, X, XI, XII Ogólnopolskiej Wystawie Zbiorowej Sztuki Nieprofesjonalnej w Rybniku. Kolejne wystawy to: Muzeum w Rybniku – lato 2005 oraz Muzeum w Wadowicach – grudzień 2006/styczeń 2007 – wystawa dedykowana naszemu rodakowi, Papieżowi Janowi Pawłowi II.
Od roku 2008 i 2009 dwie prace Marii znajdują się w zbiorach Muzeum Śląskiego w Katowicach oraz jedna w Muzeum w Rybniku.

Maria Budny – Malczewska
artysta plastyk
Muzeum w Rybniku